Bieszczady

Bieszczady

piątek, 24 czerwca 2011

Chałupy 2011

Przyszedł czas, żeby podsumować nasz pierwszy urlop z przyczepą i pełna rodzinką. Pojechaliśmy nie wiedząc jak będzie i co nas może czekać z dwójką dzieciaków. Jednak wyjazd pod przyczepę na kemping z małymi dziećmi zastanawiał czy wszystko będzie ok.
Wielu mówiło "jesteście odważni, ja bym nie pojechał", "będzie wam ciężko, nie dacie rady".
My jednak mamy własne zdanie i lubimy przekonywać się sami czy coś dobrze wymyśliliśmy.
Kilka dni przed wyjazdem składowaliśmy wszystkie rzeczy w pokoju. Górka rosła a pokój stawał się coraz mniejszy. W końcu zacząłem się zastanawiać czy zmieszczę to wszystko i czy mój samochód da rade to pociągnąć.
Przyszedł dzień w którym mieliśmy wyjechać. Postanowiliśmy jechać na noc ok 20:00. Rano pojechałem po wynajętą przyczepę, później przyszedł czas na pakowanie i pakowanie......
Na pakowaniu zeszło nam ok 3h. Przecież trzeba wszystko poukładać posprawdzać i ułożyć odpowiednio żeby dobrze się prowadziło samochód.
..... udało się.....
Tak wyglądał samochód po zapakowaniu....

Samochodzik zapakowany przed wyjazdem



































0 komentarze:

Prześlij komentarz